Zbyt szeroka grupa odbiorców
„Wszyscy menedżerowie w Polsce” to setki tysięcy osób, z których tylko część może kupić. Budżet trafia do ludzi, którzy nigdy nie zostaną klientami.
Reklama na LinkedIn pozwala dotrzeć do osób na konkretnych stanowiskach i w konkretnych branżach. Prowadzę kampanie, w których liczy się jakość leadów, a nie liczba kliknięć.
Bezpłatna konsultacjaLinkedIn to jedyna duża platforma reklamowa, na której możesz kierować reklamy według stanowiska, poziomu w firmie, branży i wielkości firmy. Jeśli sprzedajesz usługę lub produkt dyrektorom finansowym, właścicielom firm albo działom HR, trudno o dokładniejsze narzędzie.
Ta dokładność kosztuje. Kliknięcie na LinkedIn jest zwykle znacznie droższe niż na Facebooku, dlatego kampanie mają sens przede wszystkim przy wyższej wartości klienta. Moje podejście jest proste: precyzyjnie określamy grupę docelową, śledzimy leady aż do rozmowy handlowej i nie wydajemy budżetu na zbyt szerokie grupy.
Często łączę LinkedIn z kampaniami na Meta. LinkedIn pozwala dotrzeć do decydentów, a reklama na Facebooku i Instagramie przypomina im o Tobie taniej, w remarketingu. Jeśli działasz w Wielkopolsce, zajrzyj też na stronę Meta Ads Poznań.
Na konsultacji ustalamy, kto dokładnie kupuje: stanowiska, branże, wielkość firm i rynek. Od tego zależy cała kampania.
Wdrażam LinkedIn Insight Tag przez Google Tag Manager i konfiguruję konwersje. Ustalamy też, jak będziesz oznaczać jakość leadów po rozmowie.
Dobieram format do celu: formularze kontaktowe, reklamy z grafiką, wideo lub karuzele. Na LinkedIn oferta musi być konkretna, bo odbiorca myśli o pracy.
Zaczynam od dokładnie określonej grupy odbiorców, a nie od całego rynku. Tak łatwiej kontrolować koszt i jakość leadów.
Patrzę nie tylko na koszt leada, ale też na to, ile leadów kończy się rozmową. Na tej podstawie zawężam lub poszerzam grupę odbiorców.
Osoby, które zareagowały na reklamy, trafiają do remarketingu, również na Facebooku i Instagramie. Co miesiąc dostajesz raport z kosztem i jakością leadów.
Na LinkedIn każde kliknięcie jest drogie, więc błędy kosztują więcej niż gdzie indziej. Te widzę najczęściej.
„Wszyscy menedżerowie w Polsce” to setki tysięcy osób, z których tylko część może kupić. Budżet trafia do ludzi, którzy nigdy nie zostaną klientami.
Ta opcja często jest domyślnie aktywna. Reklamy trafiają wtedy do osób spoza Twojej grupy docelowej.
Hasło „jesteśmy liderem w branży” nie zatrzyma dyrektora między spotkaniami. Działa konkret: jaki problem rozwiązujesz i co klient zyska.
Każde dodatkowe pole zmniejsza liczbę zgłoszeń. Pytaj tylko o to, czego dział sprzedaży naprawdę potrzebuje do pierwszego kontaktu.
Tani lead, który nie odbiera telefonu, nic nie jest wart. Bez informacji od działu sprzedaży nie da się dobrze optymalizować kampanii.
Bez tagu na stronie nie zmierzysz konwersji ani nie uruchomisz remarketingu. To jedna z pierwszych rzeczy, które sprawdzam na koncie.
Prowadziłem kampanie m.in. dla
Nie musisz mi wierzyć na słowo - posłuchaj, co mówią osoby, z którymi współpracuję.
Na bezpłatnej konsultacji sprawdzimy, czy LinkedIn opłaci się przy wartości Twojego klienta i jak dobrze określić grupę docelową.
Umów bezpłatną konsultację