Aktualności
Podstawowe miejsce w obu aplikacjach. Na Facebooku ludzie częściej czytają dłuższe opisy i klikają w linki, na Instagramie najważniejszy jest obraz.
Prowadzę kampanie na Facebooku i Instagramie dla sklepów, firm usługowych i B2B. Zaczynam od poprawnego pomiaru, ustawiam kampanie pod sprzedaż lub zapytania i co tydzień sprawdzam, na co idzie budżet.
Bezpłatna konsultacjaFacebook i Instagram to wciąż jedne z najtańszych sposobów, żeby dotrzeć do dużej grupy klientów w Polsce. Obie platformy obsługuje się z jednego Menedżera reklam Meta, a system w dużej mierze działa sam: wybiera odbiorców, rozdziela budżet i decyduje, gdzie wyświetlić reklamę. Problem w tym, że uczy się na danych, które mu przekazujesz. Jeśli piksel źle zlicza zakupy, algorytm szuka niewłaściwych osób, a Ty za to płacisz.
Dlatego każdą współpracę zaczynam od pomiaru: Piksel Meta, Conversions API, Google Tag Manager i GA4. Kampanie uruchamiam dopiero wtedy, gdy zakupy i zgłoszenia zliczają się poprawnie. Wcześniej pracowałem w największych agencjach performance marketingu w Polsce i prowadziłem kampanie m.in. dla G2A i Sixt. Rozwijałem też markę kosmetyczną na rynkach DACH, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Z tych lat wyniosłem prostą zasadę: bez wiarygodnych danych optymalizacja to zgadywanie.
Równie ważne są kreacje. Ta sama kampania trafia do osób przeglądających aktualności na komputerze i do tych, które oglądają Reels na telefonie. Dlatego przygotowuję materiały w kilku formatach zamiast jednej grafiki do wszystkiego. Jeśli prowadzisz firmę w Poznaniu lub okolicy, zajrzyj na stronę Meta Ads Poznań. A jeśli zastanawiasz się, ile to wszystko kosztuje, przeczytaj artykuł Ile kosztuje reklama na Facebooku i Instagramie.
To nie są dwie osobne usługi. Kampanię ustawiam raz w Menedżerze reklam Meta, a Facebook i Instagram to po prostu miejsca, w których wyświetla się reklama. Różnią się formatem, kontekstem i tym, jak reagują na nie użytkownicy.
Podstawowe miejsce w obu aplikacjach. Na Facebooku ludzie częściej czytają dłuższe opisy i klikają w linki, na Instagramie najważniejszy jest obraz.
Pionowe formaty na cały ekran. Liczą się pierwsze sekundy, napisy dla osób oglądających bez dźwięku i jasne wezwanie do działania.
Miejsce dostępne tylko na Facebooku. Ludzie wchodzą tam z myślą o zakupie, więc sprawdza się przy produktach fizycznych i ofertach lokalnych.
Formularz otwiera się w aplikacji, a część danych uzupełnia się automatycznie z profilu. Dobre rozwiązanie dla usług, o ile formularz zadaje właściwe pytania.
Pojedyncza grafika, wideo, karuzela i kolekcja. Każdy format potrzebuje osobnej wersji: kwadratowej do aktualności i pionowej do Stories i Reels.
Część Twoich klientów korzysta głównie z jednej aplikacji. Na podstawie danych decyduję, czy zostawić wybór miejsc algorytmowi, czy go zawęzić.
Wspólnie przeglądamy Twoje konto, ofertę i marże. Mówię wprost, czy reklama na Facebooku i Instagramie ma u Ciebie sens i od czego bym zaczął.
Wdrażam lub naprawiam Piksel Meta, Conversions API, GTM i GA4. Sprawdzam, czy zakupy i zgłoszenia zgadzają się z danymi ze sklepu lub CRM.
Buduję prostą strukturę: osobne kampanie do pozyskiwania nowych klientów i do remarketingu. Mniej zestawów reklam oznacza więcej danych dla algorytmu.
Przygotowuję grafiki, filmy i teksty albo piszę szczegółowe wytyczne dla Twojego zespołu. Testujemy różne komunikaty, a nie pięć wersji tej samej grafiki.
Przez pierwsze 3-4 tygodnie testujemy kreacje i grupy odbiorców. Wyłączam to, co nie działa, i przesuwam budżet tam, gdzie są wyniki.
Gdy kampania zarabia, stopniowo zwiększam budżet, żeby nie zakłócić nauki algorytmu. Co miesiąc dostajesz raport z wnioskami i planem na kolejny miesiąc.
Kiedy przejmuję konto, prawie zawsze widzę kilka tych samych problemów. Większość z nich da się naprawić w pierwszych tygodniach.
Cel „Ruch” daje tanie kliknięcia, ale algorytm szuka wtedy osób, które chętnie klikają, a nie tych, które kupują. Jeśli zależy Ci na sprzedaży, kampania musi być ustawiona na zakup lub zgłoszenie.
Piksel zlicza zakup dwa razy albo wcale, a Conversions API nie jest wdrożone. Wyniki w Menedżerze reklam nie zgadzają się wtedy z rzeczywistą sprzedażą.
Grafika 1:1 w formacie pełnoekranowym zostawia puste pasy i od razu wygląda jak reklama. Każde miejsce wyświetlania potrzebuje własnej wersji.
Logo i powolny wstęp to najprostszy sposób, żeby ktoś przewinął dalej. Wiele osób ogląda bez dźwięku, więc przekaz musi być widoczny także na ekranie.
Dziesięć zestawów po kilka złotych dziennie sprawia, że żaden nie zbiera wystarczająco danych. Lepiej mieć ich mniej i dać algorytmowi czas na naukę.
Większość osób nie kupuje przy pierwszej wizycie, a te same reklamy szybko się nudzą. Bez remarketingu i regularnie odświeżanych materiałów koszty rosną.
Prowadziłem kampanie m.in. dla
Nie musisz mi wierzyć na słowo - posłuchaj, co mówią osoby, z którymi współpracuję.
Na bezpłatnej konsultacji pokażę Ci, gdzie tracisz budżet i od czego zacząłbym na Twoim koncie. Bez zobowiązań.
Umów bezpłatną konsultację